Mistrzostwa Europy | 2009-09-25 18:46:50 | Nadesłał: justynaniedbala | Źrodlo: inf. własna
Atlas Arena Łódź. W pierwszym meczu grupy A Holandia wygrała z Chorwacją w trzech setach (25:11, 25:18, 25:12).
1. set
Dzięki błędom po stronie Chorwacji, Holenderki rozpoczęły mecz od trzypunktowego prowadzenia. Przy wyniku 6:2 trener Aksentijevic poprosił o czas dla swojego zespołu. Chorwatki sprawiały wrażenie bardzo stremowanych, a drużyna pomarańczowych potrafiła to doskonale wykorzystać. Na pierwszą przerwę techniczną Holenderki zeszły z aż sześcioma punktami przewagi. Po wznowieniu gry świetnym atakiem popisała się Chaine Staelens, a po świetnej postawie w bloku było już 10:3 dla Holandii. W tym momencie obudziły się Chorwatki. Nagle zaczął funkcjonować blok, a libero Milena Miletic radziła sobie z silnymi atakami przeciwniczek. Przewaga Holenderek nieco zmalała, ale i tak one były górą na drugim czasie technicznym (16:7). Po powrocie na boisko Manon Flier mądrze obiła blok rywalek. Chorwatki odpowiedziały atakiem Sanji Popovic ze środka. Było to jednak za mało, by dogonić pewnie zmierzające do zwycięstwa w pierwszym secie Holenderki. Przy stanie 20:8 trener Chorwacji poprosił o drugą przerwę dla swego zespołu. Chorwatki zdobyły się jeszcze na ostatni zryw, ale drużyna pomarańczowych nie pozwoliła rywalkom rozwinąć skrzydeł. Seta skończyła swym atakiem Manon Flier.
2. set
Przerwa między setami dobrze zrobiła Chorwatkom. Na początku drugiej partii stawiły czoła Holenderkom, grając z nimi punkt za punkt. Na pierwszej przerwie technicznej minimalnie lepsze były jednak pomarańczowe (8:7). Po powrocie na boisko zawodniczki wznowiły zaciętą walkę. Holenderki zaczęły jednak nieznacznie się oddalać i trener Chorwacji poprosił o czas (11:8). Ustawiona akcja okazała się skuteczna i Chorwatki odrobiły jeden punkt straty. Gdy pomarańczowe ponownie odskoczyły, Miroslav Aksentijevic wziął drugi czas dla swoich siatkarek (14:10). Po nim Chorwatki wyprowadziły skuteczny atak, jednak to znów Manon Flier i jej koleżanki były górą na drugiej przerwie technicznej (16:12). Wznowienie gry przyniosło odmianę. Chorwatki zdobyły trzy punkty z rzędu i widocznie się odbudowały. Holenderki miały trochę problemów z wyprowadzeniem ataku, ale ostatecznie nie pozwoliły się dogonić i wygrały partię 25:18.
3. set
Holenderki wyszły na prowadzenie 4:1, dzięki mądremu rozegraniu Kim Staelens. Po stronie pomarańczowych świetnie funkcjonował również blok. Przy stanie 5:1 szkoleniowiec Chorwacji poprosił o czas, po którym jego drużyna wygrała akcję. Holenderki zrewanżowały się tym samym, a po błędzie Chorwatek zeszły na pierwszy czas techniczny z pięciopunktową przewagą. W środkowej fazie seta świetnie prezentowała się Ingrid Visser. Błyszała zarówno w bloku, jak i w ataku ze środka. Trener Chorwatek próbował zmian w swojej drużynie, ale po ich stronie boiska niewiele elementów gry funkcjonowało prawidłowo. Siatkarki Chorwacji nie były w stanie przebić się przez solidny mur pomarańczowych, a przy okazji popełniały sporo błędów własnych. Holenderki za to grały coraz lepiej. Na drugiej przerwie technicznej było już 16:6. Po niej Chorwatki praktycznie przestały istnieć. Gdy na tablicy pojawił się wynik 18:6, trener Aksentijevic wykorzystał swój drugi czas. Mecz dla Chorwatek był już jednak stracony. Holenderki grały jak z nut, nic sobie nie robiąc z nieporadnych prób przeciwniczek. Trener Selinger wpuścił na boisko wszystkie swoje rezerwowe zawodniczki, pozwalając odpocząć podstawowym. W końcówce seta Chorwatki zdobyły się jeszcze na odrobienie kilku punktów, ale Maja Poljak zaserwowała w aut i mecz wygrały Holenderki.
Holandia - Chorwacja 3:0 (25:11, 25:18, 25:12)
Składy
Holandia: Staelens K., Staelens C., Wensink, Flier, Visser, Stam, Van Tienen (l) oraz Grothues, Huurman, Blom, De Kruijf, Wismeijer
Chorwacja: Grbac, Popovic, Jerkov, Usic, Milos, Poljak, Miletic (l) oraz Alajbeg, Barun, Katic, Dujic
Zobacz tabelę i terminarz grupy A
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.