Mistrzostwa Europy | 2009-09-30 22:40:58 | Nadesłał: Adam Awiżeń | Źrodlo: sport.pl
Z Rosjankami zawsze nam się dobrze grało i to pozostało w świadomości tych dziewczyn - uważa były trener reprezentacji Polski siatkarek Zbigniew Krzyżanowski po zwycięskim meczu z Rosją (3:1) w mistrzostwach Europy.
Polki wygrywając w Łodzi uczyniły duży krok w kierunku półfinału. Zdaniem Krzyżanowskiego, wygrana biało-czerwonych nie jest dużym zaskoczeniem.
- Z Rosjankami zawsze nam się dobrze grało i to pozostało w świadomości tych dziewczyn. One są bardzo chimerycznym zespołem, popełniającym dużo błędów. W obronie grają takie niepobudzone, nie są nastawione na walkę do samego końca. Brakuje im spontaniczności, radości w grze - przyznał szkoleniowiec, który jednocześnie chwalił polskie siatkarki.
- Widać było już we wczorajszym meczu z Belgią, że gra Polek jest bardziej swobodna. Dziś dziewczyny grały bardzo dobrze w obronie, a żeby w tym elemencie spisywać się odpowiednio, nie można być spiętym. Na parkiecie wreszcie widać zespół - wszystkie zawodniczki grają już trochę czasu w siatkówkę, mają bogate doświadczenia, ale do tej pory nie funkcjonowały jako drużyna - dodał.
Jego zdaniem, nie bez wpływu na grę reprezentantek miała trudna sytuacja, w jakiej znalazł się Jerzy Matlak. Szkoleniowiec przebywa w szpitalu przy ciężko chorej żonie, a reprezentację prowadzi jego asystent - Piotr Makowski.
- Te zawirowania wokół trenera na pewno w jakiś sposób dodatkowo zdeterminowały siatkarki. Myślę też, że fala krytyki jaka spadła na nie po porażce z Holandią również je zmobilizowała. Chciały udowodnić, że potrafią grać - stwierdził Krzyżnowski, który pracuje obecnie z kadrą juniorek.
O tym, czy "złotka" awansują do czwórki najlepszych drużyn ME zadecyduje nie tylko ostatni mecz z Bułgarią, ale także pojedynek Holandii z Rosją. Holenderki muszą wygrać to spotkanie. Krzyżanowski jest przekonany, że Pomarańczowe nie odpuszczą.
- Holenderki na pewno nie odpuszczą, nie wierzę by mogły kalkulować. Jeśli tak zrobią, to daleko nie zajdą. Będą chciały wygrać kolejny mecz, bo zwycięstwo nad Rosją podbudowałoby je jeszcze bardziej. Porażka mogłaby z kolei obniżyć morale zespołu - zaznaczył.
Krzyżanowski przyznał, że po wygranej z Rosją medal polskiego zespołu jest praktycznie w zasięgu ręki.
- Na pewno o finał będzie bardzo trudno, bo w tej chwili Włoszki czy Holenderki wydają się poza zasięgiem naszych dziewczyn. Ale trzecie miejsce jest jak najbardziej realne. A to byłby duży sukces tego zespołu - podsumował Krzyżanowski.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.