Najnowsze newsy

Reprezentacje » Reprezentacje mężczyzn » Mistrzostwa Europy

Mistrzostwa Europy | 2009-09-08 19:09:23 | Nadesłał: Iwona Przybylska | Źrodlo: inf.własna

ME: Horror z happy endem

www.fivb.org

Po pięciosetowym pojedynku reprezentacja Polski pokonała w swoim pierwszym meczu II fazy grupowej obrońców tytułu, Hiszpanów. Z całą pewnością był to najtrudniejszy do tej pory mecz biało - czerwonych, ale chyba i również najcenniejszy. Dzięki odniesionemu zwycięstwu mamy już praktycznie zapewniony awans do pierwszej czwórki turnieju.

Set I

Mecz rozpoczął się od wysokiej przewagi biało-czerwonych, którzy po serii błędów rywali prowadzili nawet 4:0, co zmusiło Julio Velasco do wzięcia czasu dla swojej drużyny. Pierwszy punkt dla Hiszpanów zdobył Noda i Mistrzowie Europy rozpoczęli odrabianie strat. Mimo dobrego przyjęcia zawodził nasz blok, a na skrzydłach słabiej spisywał się Bartosz Kurek i na pierwszej przerwie technicznej po asie Miguela Angela Falasci przegrywaliśmy już 8:6.
W drugiej części seta sytuacja jeszcze się pogorszyła, mnożyły się pomyłki polskich reprezentantów, szczególnie w ataku, i dzięki pewnej grze środkiem rosła przewaga Hiszpanów, którzy na drugiej przerwie prowadzili już pięcioma punktami.
Przy stanie 13:20 Daniel Castellani zdecydował się na zmiany w polskim przyjęciu - na boisk pojawili się Zbigniew Bartman i Michał Bąkiewicz, którzy jednak nie zdołali już odwrócić losów pierwszej partii, w której ulegliśmy zawodnikom z Półwyspu Iberyjskiego do 18.

Set II

Drugą partię rozpoczęliśmy w sprawdzonym zestawieniu z parą Kurek-Bąkiewicz na przyjęciu. Rywale jednak dość szybko objęli prowadzenie 4:1. Jednak tym razem Polacy szybko się pozbierali, udanym blokiem popisał się Daniel Pliński, a Michał Bąkiewicz dodał drużynie skrzydeł czterokrotnie z rzędu popisując się perfekcyjnym odbiorem zagrywki, do którego dołożył jeszcze efektywną obronę i skuteczny pierwszy atak. Udało się doprowadzić do wyrównania po 5, a nawet przełamania wyniku, choć na pierwszej przerwie znów przegrywaliśmy 8:7.
Dalej gra toczyła się bardzo wyrównanie. Rywale wyraźnie męczyli zagrywką i blokiem Bartka Kurka,który tym razem popełniał sporo błędów, a na skrzydłach skuteczny był tylko Piotr Gruszka. Przegrywaliśmy już nawet 3 punktami, ale kontakt z rywalem ponownie pomógł złapać Michał Bąkiewicz, który popisał się efektownym blokiem na Guilermo Falasce. Po serwie Daniela Plińskiego piłka przeszła na drugą stronę i straty zostały odrobione się na 15:15.
W końcówce to Hiszpanie zaczęli popełniać błędy - po outowej zagrywce i przejściu dołem objęliśmy prowadzenie 18:16. Nie pomógł nawet czas wzięty przez Velasco, po którym Hiszpanie stracili kolejny punkt na skutek nieporozumienia rozgrywającego z atakującym. Po udanym ataku Piotra Gruszki i asie serwisowym fantastycznie dziś dysponowanego "Bąka" reprezentacja Polski objęła pięciopunktowe prowadzenie i nie wypuściła przewagi już do końca seta zwyciężając w nim ostatecznie 25:21.

Set III

W trzeciej partii Polacy złapali właściwy rytm gry. Niestety, nadal nie błyszczał Bartek Kurek, który po ataku w out bez bloku został ponownie zmieniony przez Zbigniewa Bartmana. Przechodzącą piłkę skończył Michał Bąkiewicz, błyszczał również polski blok, co na pierwszej przerwie pozwoliło odskoczyć przeciwnikom na 2 punkty.
Po przerwie dwa z rzędu błędy w ataku przydarzyły się Gruszce i rywale wyrównali na 9:9, a dodatkowo jeszcze swoje serwis popsuli jeszcze Bartman i Bąkiewicz, który szybko zrehabilitował się zdobywając 2 punkty w ataku. Znów mieliśmy remis - po 12. Hiszpanie jednak ponownie nie ustrzegli się własnych błędów, co ponownie dało nam prowadzenie 16:14.
Ostatnia część seta zdecydowanie należała już do biało-czerwonych, którzy do końca partii oddali rywalom już tylko 4 punkty i zwyciężyli 25:18.

Set IV

Na początku seta Polacy kontynuowali swoją dobrą passę prowadząc wyrównaną grę i wykorzystując błędy poddenerwowanych Hiszpanów ponownie na pierwszej przerwie technicznej osiągnęli dwupunktową przewagę, która powiększyła się jeszcze po kolejnym udanym bloku Bąkiewicza i doskonałym ataku Bartmana z drugiej linii, do czterech oczek. Kolejne punkty dołożyli Piotrek Gruszka oraz Daniel Pliński i reprezentacja Polski prowadziła już 14:9.
I właśnie wtedy, niespodziewanie, nasz zespół kompletnie "stanął". Dwukrotnie "czapę" zaliczył Zbigniew Bartman i Daniel Castellani poprosił o czas, który nie przyniósł jednak spodziewanego efektu. Wyraźnie rozkręcił się hiszpański blok, który zaraz po przerwie zatrzymał także Piotra Gruszkę. Po dotknięciu siatki przez Pawła Zagumnego wynik seta wyrównał się na 14:14, a po zepsutej zagrywce Bartmana rywale objęli prowadzenie. Mimo to nasz kapitan popisał się jeszcze pięknym rozegraniem krótkiej do Daniela Plińskiego i na drugą przerwę techniczną schodziliśmy jeszcze z przewagą jednego punktu.
Niestety, po powrocie na boisko gra Polaków wyraźnie "zgasła". Ponownie spadła skuteczność ataku, nie udawało się ustawić skutecznego bloku. Na drugą stronę przyjął zagrywkę Falasci Piotr Gacek i sytuacja w secie kompletnie się odwróciła, to Hiszpanie zyskali przewagę 21:16. Daniel Castellani ponownie dał szansę Bartkowi Kurkowi. Świetnie do gry wprowadził się Jakub Jarosz, który punktując w bloku i ataku zdołał zmniejszyć przewagę Mistrzów Europy do stanu 21:19, co jednak nie wystarczyło już do odwrócenia losów tej partii. Polska uległa Hiszpanii 23:25.

Set V

Mocnym uderzeniem w ataku rozpoczął Jakub Jarosz, który skończył dwie akcje z rzędu. Przy stanie 2:2 obudził się też Bartek Kurek, który znalazł wreszcie sposób na ominięcie hiszpańskiego bloku. Gra szła punkt za punkt aż do stanu po 9, kiedy wynik na korzyść Polaków przełamał blok Piotra Gruszki i Daniela Plińskiego. O czas poprosił Julio Velasco, jednak choć to wciąż Hiszpanom pozostawał punkt do odrobienia, żadna z drużyn nie zdołała zapewnić sobie dwupnktowej przewagi pozwalającej na zakończenie ostatniej partii. Przy stanie 12:11 na zagrywce pojawił się Paweł Woicki, który wymusił na Hiszpanach przyjęcie na drugą stronę, jednak szansy nie wykorzystał Bąkiewicz. Przy stanie 13:14 dla Mistrzów Europy ponownie, tym razem dwukrotnie zaskoczył polski blok (Gruszka, Możdżonek, Bąkiewicz i Możdżonek z Gruszką po zagrywce Bąkiewicza) i mieliśmy pierwszą piłkę meczową. Jednak duet Falasca znów oprowadził do wyrównania. Bąkiewicz pewnie przyjął flota Rodrigueza, Zagumny rozegrał krótką do Możdżonka i prowadziliśmy 16:15. Mecz pięknym, pojedynczym blokiem zakończył Daniel Pliński.


Polska - Hiszpania 3:2 (18:25; 25:21; 25:18; 23:25; 17:15)

Polska:Paweł Zagumny, Daniel Pliński, Bartosz Kurek, Piotr Gruszka, Marcin Możdżonek, Michał Ruciak, Piotr Gacek (libero) oraz Jakub Jarosz, Michał Bąkiewicz, Paweł Woicki, Zbigniew Bartman, Piotr Nowakowski.

Hiszpania: Falasca G., Noda, Salas, Falasca M.A., Torres, Rodriguez I., Lobato (L) oraz Rodriguez F., Hernan, Barcala i Palharini.

Dodaj do: Wykop

Komentarze

Bond2004 33 miesięcy temu

Wszystko za sprawą gwiazdy bloku Marcinka.Powtarzam ,że my tracimy punkty seriami kiedy w/w stoi przy siacie.Całe pięć setów, a super Możdżon 2 punkty blokiem. W sumie całe 8 punktów ,gorzej to chyba tylko Gacek,no i pewnie Guma.


Tomasz Felczak 33 miesięcy temu

Ale przynajmniej gra Gruszki była lepsza niż zwykle, chociaż żeby go jeszcze w odpowiednich momentach ściągano z boiska, to już w ogóle byłoby słit.


Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Najnowsze galerie