PlusLiga | 2009-10-25 00:54:19 | Nadesłał: Marek Szaluś | Źrodlo: inf. własna
Wypowiedzi trenerów i kapitanów drużyn po spotkaniu Asseco Resovia Rzeszów - Pamapol Siatkarz Wieluń.
Andrzej Stelmach, kapitan Siatkarza Wieluń: Jest nam ogromnie wstyd, że od drugiego sera praktycznie nie było walki. Rzeszów bardzo dobrą zagrywką odrzucił nas od siatki. Zadowoleni możemy być jedynie z pierwszego seta, ale zapłaciliśmy frycowe. Mam nadzieję, że to pierwszy i ostatni raz zagraliśmy taki słaby mecz. Wypada przeprosić kibiców i naszych, i wszystkich, którzy tutaj przyszli. Oczywiście nie byliśmy faworytem tego spotkania, ale mieliśmy nadzieję, że będzie walka i troszeczkę utrudnimy zwycięstwo Resovii. Niestety, ale nie udało się. Naprawdę jest mi wstyd, ale mam nadzieje, że to tylko wpadka i od następnego meczu będziemy prezentować się przynajmniej tak jak w dwóch pierwszych meczach. Gdybyśmy tak grali jak w poprzednich spotkaniach to byłaby na pewno walka. Niestety, nie udało się, trudno. Nie patrzę nawet w statystyki, ale przegraliśmy zdecydowanie w przyjęciu.
Damian Dacewicz, trener Siatkarza Wieluń: Ja tylko mogę powiedzieć, że przyjeżdżając do Rzeszowa wiedziałem, że na inaugurację przyjdzie mnóstwo kibiców, którzy zechcą oglądnąć dobre widowisko, ale takie mieliśmy tylko w pierwszym secie. Niestety, ale nasza gra na takim wysokim poziomie, jaki reprezentuje Rzeszów wystarczyła tylko na pierwszego seta. nie potrafimy kontrolować tych sytuacji, tych piłek, które powinniśmy zamieniać na punkty. Ta przegrana końcówka nie przekreślała naszych szans w dalszych partiach tego meczu, ale nie spodziewałem się, że po takim secie, po takim walce staniemy w drugiej odsłonie. Nie funkcjonowały nam żadne elementy i z tego powodu muszę potwierdzić to co mówiłem po poprzednich spotkaniach, że są zawodnicy, którzy grają w Wieluniu i wiedzą na jakim trzeba grać poziomie i jest to dla nich chleb powszedni i są zawodnicy, którzy grali tylko w pierwszej lidze i zrobili dzisiaj to czego nie wolno robić - nie wolno stanąć. Tego będziemy się uczyć cały sezon, jak grać na wysokim poziomie, aby z tymi silnymi walczyć jak równy z równym i zdobywać punkty. Dzisiaj się nam to nie udało. Dzisiaj oprócz tego, że zagraliśmy bardzo słabe dwa sety to Rzeszów pokazał jaką ma silę ognia jeśli chodzi o zagrywkę i jak dobrze ustawiony jest cały zespół razem z zawodnikami, którzy dawali bardzo dobre zmiany. Mimo, że nie było dzisiaj na boisku Wojtka Grzyba to nie było widać, że ten zespół jest niekompletny. Zagrali dzisiaj na bardzo wysokim poziomie i należą się im gratulacje.
Krzysztof Gierczyński, kapitan Resovii Rzeszów: Cieszymy się, że wygraliśmy ten mecz, szczególnie tę pierwszą partię, bo ona ustawiała całe spotkanie. Była to inauguracja sezonu na własnej hali więc była dodatkowa motywacja i energia. W drugim secie nasza dominacja nie ulegała wątpliwości, widać było, że Wieluń ma problemy z przyjęciem, potem z wyprowadzeniem ataku. Tak się kończy, gdy ma się takie kłopoty. W trzecim secie była widoczna nasza mądra i równa gra. Pokazaliśmy nasze doświadczenie.
Ljubo Travica, trener Resovii Rzeszów: Pierwszy set był bardzo trudny bo była to inauguracyjna partia przed własnymi kibicami. W drugim i trzecim secie bardzo dobrze funkcjonowała nasza zagrywka, którą sprawiliśmy Wieluniowi spore problemy.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.