PlusLiga | 2009-11-02 14:19:41 | Nadesłał: Marek Szaluś | Źrodlo: nowiny24.pl
Rozmowa z Rafaelem Redwitzem, rozgrywającym Asseco Resovii.
Ważny mecz został wygrany, także dzięki błędom przeciwnika?
Cóż, taki jest sport. W siatkówkę nie grasz sam. To nie lekkoatletyka, kiedy walczysz sam ze sobą, żeby osiągnąć najlepszy wynik, w tym co robisz. Jastrzębie nie zaprezentowało się jako najsilniejszy zespól. Na przykład Paweł Abramov, fantastyczny zawodnik, też nie grał dobrze. W ważnych momentach, przeciwnicy nie potrafili stanąć na wysokości zadania. A my byliśmy czujni, skoncentrowani i wygrywaliśmy w trudnych momentach.
Do tego wprawdzie jeszcze daleko, ale jak widzisz rewanż na wyjeździe?
Mamy jeszcze trochę czasu. Czeka nas wiele ważnych, a nawet ważniejszych meczów, choć teraz każde spotkanie jest bardzo ważne. Ale trzeba pamiętać, że kiedy dojdzie do rewanżu, Jastrzębie to już nie będzie ten sam zespół. Na pewno rozwiną się, wzmocnią i będą bardziej skoncentrowani podczas gry. Postaramy się, aby wygrać także na ich boisku.
A jak oceniasz sam mecz?
Myślę, że mecz trzymał w napięciu, był emocjonujący. Ale były też momenty niezbyt ładne. Szczególnie pod koniec trzeciego seta, było kilka „brzydkich” akcji. Graliśmy dobrze w decydujących momentach. Byliśmy w stanie utrzymać koncentrację. Niemniej jednak jest wiele rzeczy, nad którymi trzeba pracować. Przede wszystkim kontratak.
A jak patrzysz na swoją grę?
Mogę być chyba zadowolony, choć z niektórych akcji bardziej, z niektórych mniej, przede wszystkim dotyczy to wyborów w kontrataku, kiedy piłka może być jeszcze bardziej precyzyjna. Koledzy pomogli mi jednak w decydujących momentach.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.