PlusLiga | 2009-11-09 20:41:30 | Nadesłał: Iga Kamińska | Źrodlo: inf.własna
Siatkarze Resovii i AZS Częstochowa rozegrali dzisiaj niezwykle emocjonujący, pięciosetowy mecz. Po bardzo zaciętej walce i popisowych akcjach z obu stron, ostatecznie z boiska zwycięsko schodzili goście.
Nie sprawdziło się w Rzeszowie stare siatkarskie porzekadło, że kto prowadząc dwa do zera nie wygra meczu bez straty seta, ten przegra go w tie-breaku. Częstochowa bowiem na rzeszowskim parkiecie prowadziła po dwóch pierwszych odsłonach, aby dwie następne oddać gospodarzom. Mecz był bardzo ciekawym widowiskiem, pełen wielu interesujących zwrotów akcji. Piąty set okazał się szczęśliwy dla gości, którzy zdobywając 15 punkt zapisali na swoim koncie zwycięstwo w całym spotkaniu.
Resovia z powodu choroby obydwu atakujących rozegrała spotkanie trzema przyjmującymi w wyjściowej szóstce, natomiast w ekipie z Częstochowy zabrakło Fabiana Drzyzgi.
Spotkanie rozpoczęło się od szybkiego wyjścia na prowadzenie przez gospodarzy. Serię trzech skończonych ataków Akhrema przerywa Murek przebijając się przez potrójny blok rywali. Na pierwszą przerwę techniczną zawodnicy zeszli po autowej zagrywce kapitana gości (8:6). Po wznowieniu gry Resovia szybko odskoczyła na cztery punkty i po kolejnym błędzie serwisowym Murka było 16:12. Częstochowa powoli odrabiała straty i po serii bloków na zawodnikach gospodarzy było 20:19. „Pasiaki” po asie serwisowym Łukasza Perłowskiego mieli trzy piłki setowe, jednak nie wykorzystali żadnej i w zaciętej końcówce lepsi okazali się przyjezdni wygrywając seta po błędzie w przyjęciu zagrywki Marcina Wiki (29:31).
Druga partia rozpoczęła się podobnie jak poprzednia. Gospodarze na pierwszej przerwie technicznej do której doprowadził Mateusz Mika udanym atakiem w boisko mieli dwa punkty przewagi. Resovia po dwóch blokach na Janeczku powiększyła przewagę do trzech punktów (15:12). Częstochowianie jednak szybko odrobili straty i po bloku na Perłowskim i asie serwisowym Kardosa było 17:17. Po kolejnej akcji z której punkt zdobyła ekipa przyjezdnych sędzia spotkania ukarał trenera Travicę żółtą kartką i goście prowadzili 17:19. Resovia po dwóch blokach na Murku zdołała jeszcze wyrównać stan seta (21:21), lecz ostatecznie drugą partię udanym atakiem kapitana przyjezdnych wygrywa drużyna z Częstochowy (22:25).
Trzeci set do stanu 8:7 dla gospodarzy był bardzo wyrównany. Zarówno jedna jak i druga drużyna kończyła większość swoich ataków, jednak od pierwszej technicznej gra toczyła się pod dyktando Resovii. Po atakach Akhrema i Gierczyńskiego, który od początku tej partii zastąpił Marcina Wikę było 10:7. Na drugą przerwę techniczną zawodnicy zeszli po skończonym ataku z krótkiej Wojciecha Grzyba (16:10). Po bloku Rafaela Redwitza na Dawidzie Murku było 18:11 a partia zakończyła się asem serwisowym Gierczyńskiego (15:15).
Czwarta partia rozpoczęła się od prowadzenia gości 0:1. Po obiciu bloku Resovii przez Dawida Murka było 4:4. Na pierwszą przerwę techniczną zawodnicy schodzili przy stanie 7:8. W dalszej części tego seta nadal toczyła się walka punkt za punkt. As serwisowy Redwitza i na tablicy widniał wynik 16:15. W tym momencie Resovia po trzech wykorzystanych kontrach przez Krzysztofa Gierczyńskiego Resovia odskoczyła na cztery punkty przewagi (19:15). Serię przerwał Janeczek udanym atakiem w boisko rywala (19:16). Po ataku Gradowskiego w siatkę gospodarze mieli pierwszą piłkę setową a partia zakończyła się dotknięciem siatki przez częstochowski blok (15:19).
Tie-break rozpoczął się od dwóch skończonych ataków przez Janeczka (0:2). Resovia szybko odrobiła straty, jednak od stanu 2:2 cztery kolejne punkty po udanych atakach Murka i błędach Resovii zdobyła ekipa przyjezdnych. Gospodarze jednak zdołali zniwelować straty do jednego punktu i przy zamianie stron było 7:8. Goście po autowym ataku Miki ponownie odskakują na trzy punkty przewagi (8:11), ale Resovia ponownie dogania Częstochowe i po bloku Grzyba na Wiśniewskim jest 13:12. Trzy kolejne punkty zdobywają jednak przyjezdni i set kończy się blokiem na Akhremie (13:15).
Asseco Resovia Rzeszów: Grzyb, Redwitz, Wika, Akhrem, Perlowski, Mika, Ignaczak (libero)
Domex Tytan AZS Częstochowa: Nowakowski, Kardos, Murek, Janeczek, Wiśniewski, Łuka, Zatorski (libero)
Resovia Rzeszów- AZS Częstochowa 2:3 (29:31, 22:25, 25:15, 25:19, 13:15)
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.