PlusLiga | 2009-12-18 23:09:59 | Nadesłał: Iga Kamińska | Źrodlo: inf.własna
Ostatnie tegoroczne spotkanie na stołecznym parkiecie nie przyniosło niespodzianki. Resovia gładko pokonała gospodarzy, robiąc sobie trzypunktowy świąteczny prezent.
Siatkarze z Podkarpacia w dzisiejszym spotkaniu zdecydowanie byli górą. Świetna zagrywka i punktowe bloki Resovii rozstrzygnęły mecz na korzyść gości.
Początek spotkania należał do gospodarzy, którzy po udanych akcjach Radosława Rybaka prowadzili 3:1.W trakcie seta gra się wyrównała, goście coraz lepiej radzili sobie w ataku, ale i gospodarze nie pozostawali dłużni. Pojedynek atakujących nadał kolorów grze.
W drugiej części seta przewagę uzyskali goście, którzy po udanych serwach Wojciecha Grzyba na drugą przerwę schodzili z trzypunktowym prowadzeniem. Przewagi nie oddali do końca, wygrywając seta do 19.
Druga odsłona była zdecydowanie bardziej wyrównana. Od początku rzeszowianie kontynuowali swoją dobrą grę.Na pierwszej przerwie technicznej prowadzili 8:5, jednak już niebawem zawodnicy Politechniki rozpoczęli pościg i niebawem doprowadzili do remisu 9:9. Istotną rolę odegrało wejście na boisko Jakuba Bednaruka, które umożliwiło gospodarzom zdobycie trzech punktów pod rząd i doprowadzenia do wyniku 12:11, a na przerwie technicznej 16:15. Po przerwie warszawiacy wciąż utrzymywali prowadzenie (20:18) i wydawało się, że ten set zapiszą po swojej stronie. W tym momencie świetną taktyką wykazał się Ljubomir Travica, dokonując bardzo trafnych zmian.
Na boisku pojawili się Ivan Ilic, Łukasz Perłowski i Paweł Papke, co pozwoliło rzeszowianom dogonić Politechnikę. Kilka udanych akcji po stronie gości i błędy gospodarzy odwróciły losy seta, który zakończył się wygraną Resovii 26:24.
Po dwóch przegranych partiach w szeregach Politechniki dało się zauważyć zdecydowany spadek motywacji. Trzecią część meczu podopieczni Radosława Panasa rozpoczęli bez wiary w zwycięstwo. Rzeszowianie skrzętnie to wykorzystywali, kończąc niemal wszytkie ataki. Na pierwszej przerwie technicznej siatkarze Resovii prowadzili 8:6. Po chwili przewaga gości wzrosła do czterech punktów. Wykorzystując dobrą passę, bezlitośnie punktowali gospodarzy i od szybko odskoczyli na siedem oczek. Ostatecznie pomimo niewykorzystania czterech piłek meczowych Resovia wygrała tę partię do 21.
MVP : Rafael Redwitz
Dzisiejszy wynik nic nie zmienił w tabeli, Resovia wciąż jest szóta, a Politechnika zamyka stawkę.
Neckermann AZS Politechnika Warszawska - Asseco Resovia Rzeszów 0:3 (19:25, 24:26, 21:25)
AZS Politechnika: Bartłomiej Neroj, Radosław Rybak, Karol Kłos, Janusz Gałązka, Serhiy Kapelus, Rafał Buszek, Damian Wojtaszek (libero) oraz Robert Milczarek, Dariusz Szulik, Paweł Maciejewicz, Jakub Bednaruk.
Resovia: Rafael Redwitz, Mikko Oivanen, Tomasz Kusior, Wojciech Grzyb, Aleh Akhrem, Marcin Wika, Krzysztof Ignaczak (libero) oraz Łukasz Perłowski, Ivan Ilic, Paweł Papke.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.