Najnowsze newsy

Rozgrywki pucharowe » Liga Mistrzów

Liga Mistrzów | 2009-10-05 11:57:02 | Nadesłał: Marek Szaluś | Źrodlo: sport.pl/Gazeta Wyborcza Łódź

Final Four znów w Łodzi?

mekobiet2009.pl

Europejska Federacja Siatkarska chce zorganizować w Atlas Arenie Final Four Ligi Mistrzów. - Zrobię wszystko, by tak się stało - zapowiada Jan Hronek, wiceprezydent CEV

Łódź już gościła cztery najlepsze klubowe drużyny w Europie w ubiegłym roku. Wówczas najlepsze okazało się Dynamo Kazań, które wyprzedziło Piacenzę i PGE Skrę Bełchatów. Rozgrywane w Pałacu Sportowym spotkania oglądał komplet widzów. Teraz, po oddaniu do użytku Atlas Areny, możliwości sa jeszcze większe - nowy obiekt może pomieścić o cztery tysiące więcej kibiców, poza tym jest znacznie nowocześniejszy. I jest jeszcze jeden atut - w Łodzi jest już czterogwiazdkowy hotel.

Dlatego pojawiła się propozycja, by najbliższa edycja Ligi Mistrzów znów zakończyła się w Łodzi. - Dla naszej federacji Łódź jest bardzo ważnym miastem. Przy organizacji każdej imprezy stajecie na wysokości zadania, tworzycie spektakl, o którym później mówi cała Europa - opowiadał Hronek.

Co na to szefowie bełchatowskiego klubu? - Nie zabiegamy o organizację Final Four, choć nie zaprzeczam, że dostaliśmy taką propozycję - mówi prezes Konrad Piechocki. - Jeśli pojawi się konkretna oferta, będziemy rozmawiać.

Celem Skry jest w tym sezonie nawet zwycięstwo w Lidze Mistrzów. Organizacja turnieju finałowego bardzo ułatwiłaby to zadanie, bowiem odpadłaby konieczność przebijania się przez dwie fazy pucharowe. A przecież siatkarzy z Bełchatowa czeka mnóstwo występów, ponieważ wystąpią w klubowym Pucharze Świata, a później - w reprezentacji - w podobnym turnieju drużyn narodowych.

Piechocki: - Dlaczego nie zabiegam o organizację Final Four? Ponieważ pamiętam, co mówiono po poprzednim turnieju. Nawet ludzie z naszego środowiska podważali nasz sukces, twierdząc, że załatwiliśmy sobie występ w turnieju. A przecież zajęliśmy trzecie miejsce, przegrywając półfinał z Kazaniem 2:3. To nie jest nasza wina, że według regulaminu organizator nie musi grać w drugiej części eliminacji. Przede wszystkim chcemy sami awansować do finału.

Skra najlepsza w Częstochowie

Tymczasem drużyna przygotowuje się do rozpoczynającego się sezonu PlusLigi. Jak zwykle mistrz Polski zaczyna rozgrywki w hali beniaminka, dlatego w piątek o godz. 18 Skra zagra w Wieluniu z Pamapolem. W ostatnim turnieju kontrolnym - Memoriale im. Arkadiusza Gołasia - bełchatowianie znów okazali się najlepsi, pokonując Selvera Tallin 3:1 i w finale Iraklis Saloniki 3:0. - Nie ukrywam, że ten ostatni mecz chcieliśmy wygrać za wszelką cenę - opowiada Jacek Nawrocki. Dlatego w dwóch pierwszych setach na boisko wyszli wszyscy mistrzowie Europy. I zagrali znakomicie. Później szansę występu dostali młodzi gracze - Filip Frankowski i Miłosz Hebda.

Wszystko wskazuje na to, że obaj znajdą się kadrze mistrzów Polski. Taka jest przynajmniej wola trenerów. Nie wiadomo jednak, czy Polski Związek Piłki Siatkowej zgodzi się na występ Hebdy. Wszystko przez to, że Skra chce mieć młodego atakującego przez miesiąc - do czasu aż zacznie grać Mariusz Wlazły. A przepisy są takie, że zawodnik w trakcie sezonu może przejść z niższej ligi do wyższej, ale na odwrót już nie. Ale w Bełchatowie mają nadzieję, że zrobiony zostanie wyjątek, ponieważ Hebda jest uczniem Szkoły Mistrzostwa Sportowego. - Jeśli zagra u nas, to będzie to z korzyścią dla reprezentacji Polski. Przez miesiąc będzie miał okazję trenować i grać z najlepszymi zawodnikami w Polsce. Na pewno na tym zyska - uważa Nawrocki. Decyzja w tej sprawie zapadnie dziś.

Dodaj do: Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Najnowsze galerie