Turnieje | 2009-09-25 23:35:36 | Nadesłał: Tomasz Kieroński | Źrodlo: inf. własna
Ciężką przeprawę z zespołem Delecty Bydgoszcz mieli podopieczni trenera Roberto Santiliego. Dopiero w tie-breaku pokonali siódmy zespół zeszłorocznych rozgrywek PlusLigi. Tym samym zakończył się pierwszy dzień zmagań w hali w Zdzieszowicach.
Pierwszy set na początku dość wyrównany, ze środka dobrze zaatakował Piotr Czarnkowski i już cztery punkty przewagi mieli jastrzębianie. Tutaj tak samo jak w meczu poprzednim między ZAKSĄ a Generali Haching, także końcówka pierwszego seta była emocjonująca. Do odrabiania strat wzięli się podopieczni trenera Wspaniałego. Piotr Gruszka skutecznie zaatakował i przewaga Jastrzębia zmalała do jednego punktu. Szansę na wygranie seta i to dwukrotnie mieli jastrzębianie ale nie zdołali ich wykorzystać. Krok od dokonania tego byli natomiast zawodnicy Delecty (25:26) ale oni też nie umieli postawić kropki nad i. Dopiero czwarta piłka dla Jastrzębia okazała się ostatnią. Set zakończył się przy stanie 28:26.
W drugim secie na początku prowadziła Delecta Bydgoszcz i mimo, że błąd w ataku popełnił Piotr Gruszka to i tak bydgoszczanie schodzili na pierwszą przerwę techniczną prowadząc 6:8. Przewaga utrzymywała się przez cały set, raz większa raz mniejsza. Wynosząca dwa punkty po ataku Grzesia Szymańskiego 16:18. Do czterech po ataku ze środka Michała Cervena (19:23). By znowu zmaleć do dwóch po asie serwisowym Grzegorza Łomacza (21:23). Set zakończył się bardzo szczelnym potrójnym bloku Delecty na lewym skrzydle (21:25). Tym samym mieliśmy remis w meczu 1:1.
Trzecia partia to początkowe prowadzenie Delecety. Po skutecznym ataku ze środka Nowika było 3:4. Ale to Jastrzębski Węgiel schodził na pierwszą przerwę techniczną prowadząc jednym punktem. Z przechodzącej piłki dobrze zaatakował Łomacz i był remis po 9. Przy stanie 15:12, kiedy zaczęli uciekać zawodnicy z Jastrzębia o czas poprosił Waldemar Wspaniały. Druga przerwa techniczna to wciąż prowadzenie trzema punktami podopiecznych Santiliego. Ze skrzydła świetnym atakiem popisał się Yudin[b] i było 17:14. O kolejną przerwę dla swojego zespołu trener [b]Wspaniały poprosił przy stanie 20:16. Pierwszą szansę na skończenie seta mieli Jastrzębianie prowadząc 24:19, jednak Szymański obił blok i na zagrywce pojawił się Wojtek Jurkiewicz. Zagrał na tyle nie przyjemną zagrywkę, że udało się ustawić skuteczny podwójny blok na lewym ataku i było już 24:21.Partia zakończyła się jednak po skutecznym ataku tym razem już obok bloku Delecty (25:22). Jastrzębianie wyszli na prowadzenie w tym meczy 2:1.
Ze środka myli się Cerven i Jastrzębianie wychodzą na prowadzenie w partii czwartej 3:2. Jednak Grzegorz Szymański szybko wyciąga zawodników Delecty na prowadzenie 5:6. Paweł Woicki rozgrywa przesuniętą krótką do Cervena a ten skutecznie kończy, dając tym samymi pierwszą przerwę techniczną w tym secie swojej drużynie (7:8). Do gry wchodzi Grzegorz Kokociński zmieniając Cervena. Skutecznie z lewego ataku kończy Abramov (12:9). Widząc, że ucieka szansa na wyrównanie w tym meczu o czas prosi Waldemar Wspaniały. Przerwa dobrze wypłynęła na zawodników z Bydgoszczy bo zdołali odrobić dwa punkty. Po chwili skutecznie obija blok Szymański i był remis po 13. Kiedy dobrze zadziałał blok Jurkiewicza i Woickiego o czas poprosił trener Santili. Skutecznie pod linię końcową atakuje Szymański i druga przerwa techniczna także pada łupem Delecty. Pojedynczy blok Piotra Gruszki na Yudinie sprawił, że trener Santili poprosił o kolejny czas dla swojego zespołu, bo prowadzenie Delecty wzrosło już do 3 punktów (15:18). Dopiero przy trzeciej pod rząd piłce w jednej akcji przez blok Delcety przebija się Abramov i było 20:21. Szymański po rękach broniącego Ruska i pierwsza piłka setowa była dla Delecty przy stanie 22:24. Dopiero w drugiej piłce (23:25) udało się bydgoszczanom skończyć i doprowadzić do tie-breaka w tym meczu.
Psuję swoją zagrywkę Grzegorz Łomacz i tym samym otwiera wynik ostatnie partii tego pojedynku. Nieporozumienie w zespole Delecty i sytuacyjna piła posłana przez Yudina wpada w pierwszy metr boiska (2:2). Yudin atakuje nad blokiem ale także daleko w aut i już dwupunktowe prowadzenie zawodników Waldemara Wspaniałego (2:4). Dotknięcie siatki przez Piotra Gruszkę i to Jastrzębianie wyszli na prowadzenie, do tego as Abramova i było już 7:5. O czas poprosił trener Wspaniały. Przy zmianie stron było 8:6 dla podopiecznych Reberto Santiliego. Dwa błędy Szymańskiego pozwoliły Jastrzębianom odskoczyć już na 4 punkty (10:6). Blok na środku Czarnkowskiego i przewaga wzrosła do pięciu punktów (12:7). Kolejny błąd Szymańskiego tym razem źle wystawioną piłkę posyła w siatkę i pierwsza piłka meczowa dla Jastrzębskiego Węgla (14:8). Niestety autowa zagrywka po stronie Delecty kończy to spotkanie zwycięstwem Jastrzębia 3:2 (15:9).
Jastrzębski Węgiel – Delecta Bydgoszcz 3:2 (28:26, 21:25, 25:22, 23:25, 15:9)
Składy zespołów:
Delecta Bydgoszcz:
Gruszka Piotr, Pieczonka Stanisław, Jurkiewicz Wojciech, Lipiński Piotr, Konarski Dawid, Woicki Paweł, Cerven Michał, Szymański Grzegorz, Serafin Wojciech, Kokociński Grzegorz, Sopko Martin, Dębiec Michał, Wieczorek Tomasz
Jastrzębski Węgiel:
Nowik Adam, Dobosz Damian, Łomacz Grzegorz, Abramov Pavel, Yudin Igor, Master Sławomir, Rusek Paweł, Czarnowski Patryk, Sobala Wojciech, Szczygieł Sławomir, Pęcherz Sebastian, Hardy Benjamin, Azaehna Pedro, Cayir Ali Alp
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.