Turnieje | 2009-09-26 22:46:26 | Nadesłał: Tomasz Kieroński | Źrodlo: inf. własna
Zawodnicy ZAK S.A. Kędzierzyn-Koźle pokonali w dzisiejszym pojedynku podopiecznych Waldemara Wspaniałego w pięciu setach. Po łatwo wygranych dwóch pierwszych setach gospodarze turnieju nie potrafili utrzymać koncentracji i zakończyć szybko tego spotkania.
Na początku tego meczu lepiej zaprezentowali się zawodnicy z Kędzierzyna-Koźla, skutecznie przechodzącą piłkę zablokował Martin i było 2:1. Dobry atak Jakuba Jarosza i ZAKSA prowadziła już trzema punktami (5:2). Następnie w dwóch różnych sytuacjach zaprezentował się Martin, najpierw uderzył zdecydowanie nad blokiem aby zaraz potem z szóstej strefy zaatakować w siatkę (7:6). Po skutecznym ataku z drugiej linii ze środka, na pierwsze prowadzenie w tym meczu wyszli zawodnicy Delecty (9:10). Bardzo dobrze w bloku zaprezentował się Martin Sopko, który zablokował jednego z naszych kadrowiczów Kubę Jarosza. Tym samym sprawił, że mięliśmy drugą w tym secie przerwę techniczną (14:16). Kędzierzynianie nie zamierzali składać broni i w kolejnej akcji, skutecznie zablokowali Szymańskiego. Nerwowa gra w końcówce graczy Delecty sprawiła, że po kolejnej nieudanej akcji o czas poprosił trener Wspaniały (22:19). Trzy szansę na skończenie mieli zawodnicy ZAKSY ale najpierw przedarł się przez ich blok Jurkiewicz, następnie zablokowali skutecznie Jarosza i w tym momencie o czas poprosił trener Stelmach. Przerwa skutecznie zadziałała na jego zawodników, bo zdołali skończyć akcję i wygrać pierwszą partię 25:22.
As Sopki i Gruszki spowodowały, że w drugim secie Delecta prowadziła już 4:6. Skuteczny atak Piotra Gruszki z drugiej linii sprawił, że to zawodnicy z Bydgoszczy mieli dwa punkty więcej od rywali na pierwszej przerwie technicznej. Dwa asy Ruciaka zmieniły lidera i to ZAKSA teraz miała oczko przewagi. Swoje dwa asy dorzucił także Gladyr. Kędzierzynianie prowadzili już 12:10. Niestety błąd w ataku Ruciaka kosztował utratę prowadzenia w secie a jednocześnie dał bydgoszczanom drugą przerwę techniczną. Błąd Szymańskiego w ataku i blok na Gruszce podenerwował trochę trenera Wspaniałego, który poprosił o czas dla swojego zespołu (18:17). Z konieczności Szczerbaniuk wystawił do Jarosza ten skutecznie zaatakował i było już 20:22. W kolejnej akcji Martin przedarł się przez podwójny blok Delecty i już tylko dwóch oczek brakowało kędzierzynianom do zakończenia seta. Jeszcze próbowali bronić się bydgoszczanie ale za wiele to nie dało bo najpierw Jarosz obił ich blok a potem Ruciak z lewego ataku zakończył seta (25:22).
Kiedy wszyscy kibice zgromadzeni w hali w Zdzieszowicach myśleli, że spotkanie zakończy się w trzech setach, do gry wrócili zawodnicy trenera Wspaniałego. Pierwsza przerwa techniczna przy prowadzeniu Delecty 4:8. Ze środka skutecznie zaatakował Jurkiewicz i prowadzenie wzrosło do sześciu punktów (8:14), wtedy o czas poprosił rozwścieczony trener Stelmach. Po przerwie jego zawodnicy zdołali odrobić dwa punkty a trzeci oddał im Piotr Gruszka posyłając piłkę w aut. Teraz to trener Wspaniały poprosił o czas (11:14). W kolejnej akcji obity został Michał Ruciak, na drugą przerwę techniczną zawodnicy schodzili przy prowadzeniu Delecty 12:16. Atak Konarskiego i teraz to bydgoszczanom brakowało dwóch oczek do zakończenia seta. Seta zakończył Wojtek Serafin atakiem ze skrzydła (22:25).
Kolejny set to ciągłe prowadzenie Delecty, po ataku Ruciaka w aut mieliśmy pierwszą przerwę techniczną przy stanie 5:8. Dwa bardzo dobre, a przede wszystkim skuteczne ataki Sammelvuo sprawiły że ZAKSA wyszła na pierwsze w tym secie prowadzenie (11:12). Jurkiewicz zaserwował asa a świetną kiwką popisał się Paweł Woicki i to gości schodzili na drugą przerwę techniczną prowadząc 14:16. As Ruciaka dał jeszcze nadzieję zawodnikom ZAKSY na walkę w tym secie (17:17). Lecz błąd Sammelvuo w końcówce, ponownie wyprowadził z równowagi trenera Krzysztofa Stelmacha, który poprosił o chwilę wytchnienia dla swoich podopiecznych(19:21). Lecz nie dało to zamierzonych efektów, bo już w następnej akcji nie umieli się porozumieć kędzierzynianie i piłka przebita palcami wpadła w trzeci metr boiska. Do tego doszedł jeszcze blok na Jaroszu i zwycięstwo w tym secie uciekło zawodnikom ZAKSY. Bardzo dobrze natomiast spisywali się siatkarze z Bydgoszczy, Jurkiewicz skutecznie zaatakował ze środka a piłkę setową wykorzystał Konarski. Set zakończył się zwycięstwem gości 21:25.
Tie-break jak mawiają niektórzy to loteria, w tej loterii na początku lepiej spisywali się zawodnicy Delecty. Zdołali zablokować Ruciaka (5:6), następnie Jarosz wyrzucił piłkę w aut. Skutecznie Serafin mimo podwójnego bloku i zmiana stron nastąpiła przy wyniku 6:8. Ale wyrównanie przyszło bardzo szybko, po błędzie dotknięcia siatki o czas poprosił trener Wspaniały (8:8). W następnej akcji na blok nadział się Gruszka, atakując z szóstej strefy. Do swojej dobrej gry wrócił Jakub Jarosz, który mimo podwójnego bloku zdołał się przebić na drugą stronę(13:12). Fatalny błąd popełnił Piotr Lipiński, który wyrzucił Konarskiego daleko za antenkę a ten mimo próby nie zdołał przebić się przez siatkę. Ostatnia akcja to skuteczny atak Kuby Jarosza. Set zakończył się wynikiem 13:15 a ten pasjonujący pojedynek 3:2 dla ZAK S.A. Kędzierzyn-Koźle.
ZAK S.A. Kędzierzyn-Koźle – Delecta Bydgoszcz 3:2 (25:22, 25:22, 22:25, 21:25, 13:15)
Składy zespołów:
ZAK S.A. Kędzierzyn-Koźle:
Witczak Dominik, Masny Michał, Jakub Jarosz, Pilarz Grzegorz, Kacprzak Kamil, Sammelvuo Tuomas, Gladyr Iurji, Szczerbaniuk Robert, Kaźmierczak Wojciech, Mierzejewski Marcin, Martin Terence, Ruciak Michał
Delecta Bydgoszcz:
Gruszka Piotr, Pieczonka Stanisław, Jurkiewicz Wojciech, Lipiński Piotr, Konarski Dawid, Woicki Paweł, Cerven Michał, Szymański Grzegorz, Serafin Wojciech, Kokociński Grzegorz, Sopko Martin, Dębiec Michał, Wieczorek Tomasz
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.